środa, 20 marca 2013

Wiosno gdzie jesteś?!

Nienawidzę zimy, śniegu i minusowych temperatur... Nie mam wtedy jak biegać (z powodu nieodśnieżonych dróg) i cała aktywność fizyczna ogranicza sie do minimum. Ale dla chcącego nic trudnego i tylko znalazłam sobie głupią wymówkę ;d Na szczęście dziś babka od w-f zabrała nas na siłownie wiec po 2 godz lekcyjnych wyszłam padnięta, z czego bardzo się ciesze...Zawsze to kilka spalonych kcal;)
 Przeglądając wasze blogi stwierdziłam że muszę zakupić hula-hop które większość z was posiada i wykorzystuje, a które i mi mogłoby sie przydać i to nawet podczas nauki (np. słówek z anglika) mogłabym kręcić biodrami, bo pomimo że mam skakankę w domu nie mogę z niej korzystać.. ;(

W poniedziałek tez chciałam biegać, niestety przez mojego psa było to ograniczone do minimum. Dlatego że po raz pierwszy był na smyczy, a że to młody psiak (0,5 roku) który nigdy nie miał styczności z jakimikolwiek ograniczeniami ruchowymi nie bardzo wiedział że Jego "genialna" właścicielka chciałaby aby od razu biegał przy nodze bez szarpania ;D Efektem końcowym był mój ból reki (strasznie ciągnie,zapierając sie łapami) i pół godziny spokojnego spaceru, aby mój owczarek zrozumiał co od niego wymagam...
Dopiero gdy go odstawiłam z powrotem do domu, powróciłam do biegania- tym razem samotnego  ;/

A teraz pisząc to jestem strasznie głodna i kiszki mi marsza grają;D Dla bezpieczeństwa usunęłam z domu wszystkie słodycze by mnie nie kusiły, szczególnie że jestem przed okresem wiec pokusa jest 2x wieksza;)
Waga jak na razie spada, niestety jak dla mnie zbyt wolno... Chciałabym od razu -5kg :D
Niestety tak nie ma... I trzeba być cierpliwym ;/ Wczoraj wieczorem wskazywało 61.2 ale mam nadzieje że część z tego zawdzięczam kawie którą zachciało mi się pić przed samym pójściem spać, czego końcowym efektem były pobudki w nocy co kilka godz... ;/
A dziś na obiad tylko shake z banana, 1/4 awokado, jogurtu (0% tłuszczu) i siemienia lnianego- i już później NIC (oprócz kawy)
a za sobą mam już: płatki fitness z 0.5 szklanki mleka i 3 jabłka...

wieeemm długie, z błędami i chaotycznie - przepraszam ;]
trochę jeszcze nie ogarniam co tu jest i wgl, ale może wkrótce się przyzwyczaję ;)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz