Specjalnie z tej okazji też się zmierzyłam (w nawiasach podałam obwody z mojego
początku przy 66,9 kg (01.03.13):
Biust: 89cm (92)
Brzuch (w najwęższym miejscu nad pępkiem): 71cm (79)
Biodra: 86cm (89)
Tyłek: 96cm (99)
Udo: 57cm (61,5)
Ale nie wiem jaki wpływ na wagę i pomiary ma 1 dzień okresu…? Później na pewno w cyckach spadnie miara ;d
Co do diety to w sobotę trochę dupy dałam (zachcianki przedokresowe ;d) i wyszłam z bilansem na prawie 1600;( a wszystko przez ananasa w puszce którego uwielbiam ;p
ale za to wczoraj pokutowałam i wyszło 280 kcal (za wszystko, mimo że miałam być na SGD od wczoraj to uszczupliłam tą liczbę)
(przy czym wczoraj szłam już do pokoju z pełnym talerzem rosołu z makaronem o 21 ale zaczęłam się wahać i po dojściu do pokoju chwyciłam mgiełkę do ciała i spryskałam rosół zanim zdążyłabym się rozmyślić i postanowić go zjeść ;d Tragedia ;D ale podziałało...)
A dziś nie poszłam do szkoły...Z lenistwa ;d Ale wykorzystałam ten czas na przejrzenie ofert lokalnych siłowni i cenników, ale o tym wszystkim napisze następnym razem, bo i tak już się rozpisałam... ;)
Biust: 89cm (92)
Brzuch (w najwęższym miejscu nad pępkiem): 71cm (79)
Biodra: 86cm (89)
Tyłek: 96cm (99)
Udo: 57cm (61,5)
Ale nie wiem jaki wpływ na wagę i pomiary ma 1 dzień okresu…? Później na pewno w cyckach spadnie miara ;d
Co do diety to w sobotę trochę dupy dałam (zachcianki przedokresowe ;d) i wyszłam z bilansem na prawie 1600;( a wszystko przez ananasa w puszce którego uwielbiam ;p
ale za to wczoraj pokutowałam i wyszło 280 kcal (za wszystko, mimo że miałam być na SGD od wczoraj to uszczupliłam tą liczbę)
(przy czym wczoraj szłam już do pokoju z pełnym talerzem rosołu z makaronem o 21 ale zaczęłam się wahać i po dojściu do pokoju chwyciłam mgiełkę do ciała i spryskałam rosół zanim zdążyłabym się rozmyślić i postanowić go zjeść ;d Tragedia ;D ale podziałało...)
A dziś nie poszłam do szkoły...Z lenistwa ;d Ale wykorzystałam ten czas na przejrzenie ofert lokalnych siłowni i cenników, ale o tym wszystkim napisze następnym razem, bo i tak już się rozpisałam... ;)
To tyle co do mnie a co do świąt to zrobiłam sobie takie plany:
Wiadomo na Święta muszą być jakieś ciasta ale postanowiłam
wykorzystać fakt ze to ja muszę je sama
przygotować, więc mam zamiar maksymalnie się do nich zniechęcić . Jak? Otóż wymyśliłam kilka sposobów (‘’strasznie
odkrywczych ‘’ ;p ):
·
Jeśli musi być koniecznie jakieś ciasto (u mnie
w domu murzynek, sernik z brzoskwiniami i ciasto włoskie) poprzez dodanie do
nich składników które nie lubię… (u mnie to rodzynki i mak)
Nie mam pojęcia jak będzie smakować taki murzynek z rodzynkami ale nie mam ochoty się przekonywać, a że inni domownicy lubią rodzynki to nie powinien być to dla nich problem…
Nie mam pojęcia jak będzie smakować taki murzynek z rodzynkami ale nie mam ochoty się przekonywać, a że inni domownicy lubią rodzynki to nie powinien być to dla nich problem…
·
Druga najłatwiejsza zasada to po prostu nie
pieczenie swoich ulubionych ciast… ograniczenie się do zrobienia jedynie
minimalnej liczby wymaganych przez mamę.
·
Jedno z ciast, przecież mogłoby mi PRZYPADKOWO
nie wyjść ;D
Zdarza się przecież najlepszym zrobić zakalec… ;)
Zdarza się przecież najlepszym zrobić zakalec… ;)
·
Przekonać do nowego zamiennika jakiegoś ciasta-
które było by alternatywą dla wysokokalorycznych smakołyków. Zawsze warto
wybrać mniejsze zło, gdybyśmy miały polec.. (lepiej z 400 kcal niż 2 000 …)
Znalazłam przepis na sernik w wersji light - bez tłuszczu, białego cukru czy mąki pszennej:
http://www.lekkowkuchni.pl/2013/02/mega-dietetyczny-sernik-z-brzoskwiniami.html - ale cukier ograniczyłabym do minimum.
A może któraś z was zna jakiś lepszy przepis?
Znalazłam przepis na sernik w wersji light - bez tłuszczu, białego cukru czy mąki pszennej:
http://www.lekkowkuchni.pl/2013/02/mega-dietetyczny-sernik-z-brzoskwiniami.html - ale cukier ograniczyłabym do minimum.
A może któraś z was zna jakiś lepszy przepis?
To tyle jeśli chodzi o
wypieki…
A co do dań? Postaram się przetrwać z pomocą swojej
ulubionej sałatki z ogórka, papryki itd. (która jest bez majonezu i innych
dziwnych rzeczy ), a do sałatki ziemniaczanej (którą muszę zrobić ;d) dodam
kukurydze, której akurat w tym zestawieniu nie trawie…
Co do żurku to kupie coś typu gorący kubek na porcje lub dwie dla siebie (Nie ten robiony przez mamę która zagęszcza go mąką, chyba śmietaną? i ma w sobie kawałki białej kiełbasy której nienawidzę ) i wkroję jedynie białko wiec nie powinno być źle… ;) albo zrobię sama żurek czy barszcz biały...…
Co do żurku to kupie coś typu gorący kubek na porcje lub dwie dla siebie (Nie ten robiony przez mamę która zagęszcza go mąką, chyba śmietaną? i ma w sobie kawałki białej kiełbasy której nienawidzę ) i wkroję jedynie białko wiec nie powinno być źle… ;) albo zrobię sama żurek czy barszcz biały...…
Pewnie oberwie mi się od rodziny za to że cuduje ale co mi tam ;d
I tak jaki pisała mi Czarownica_999 postaram się zagrać w tym przedstawieniu- bo nie zamierzam w tym roku tracić przez nich swoich nerwów i płakać! Czy mi wyjdzie? Zobaczymy…
I tak jaki pisała mi Czarownica_999 postaram się zagrać w tym przedstawieniu- bo nie zamierzam w tym roku tracić przez nich swoich nerwów i płakać! Czy mi wyjdzie? Zobaczymy…
I co najważniejsze to dziękuje za waszą obecność i każdy
umieszczony komentarz, jak już pisałam to wiele dla mnie znaczy i daje
świadomość o wsparciu z waszej strony mimo że tak krótko tutaj jestem;*
Przepraszam za tak dłuuugie notki, ciężko mi się streścić ;d
Przepraszam za tak dłuuugie notki, ciężko mi się streścić ;d
Oraz coś dla oka ;]
![]() |
| Gdyby któraś z was poczuła fantazje i chciała się pobawić ;) |












